Od wczesnego dzieciństwa większość otoczenia wbija nam do głów, że 1 listopada to „dzień zadumy oraz refleksji o tych, którzy odeszli” i trzeba być poważnym. Bzdury. Wszystkich Świętych uważam za idealną okazję do celebrowania życia, a nie śmierci. Wizyta na cmentarzu w tym dniu ma dla mnie jasne przesłanie: ciesz się życiem, bo nie wiesz, ile Ci go jeszcze zostało.
Owszem, należy pamiętać o bliskich. Odwiedzić ich groby, zapalić świeczkę, złożyć kwiatek, ale wspominajmy ich z uśmiechem. Osobiście nie chciałbym żeby nad moim grobem zbierała się rodzina i stała z marsowymi minami. Obiecałem już im zresztą, że jeśli tak będą robić to odwdzięczę się im w stosowny sposób (straszenie w sytuacjach, które wymagają prywatności to była jedna z tych łagodniejszych gróźb).
Będąc przy radosnej stronie 1 listopada nie sposób pominąć tematu Halloween.
W ostatnich dniach (podobnie jak w latach ubiegłych) przetoczyła się fala głosów wzywających do bojkotu Halloween. Co w sumie jest całkiem zabawne. Chłopcy i dziewczęta nawołują do olania amerykańskiego święta korzystając z Facebooka odpalanego z komputerów z Windowsem ubrani w jeansy. Seems legit, jak to mawiają w kraju Wujka Sama 🙂
Osobiście Halloween jest mi raczej obojętne, ale cholernie podoba mi się to, że zmusza ludzi do wysiłku, integracji i zabawy. W końcu głupio wyjść ze znajomymi na imprezę tematyczną bez przebrania. A to z kolei uczy dystansu do siebie, którego niestety wielu osobom brakuje.
Jasne, zawsze mamy w odwodzie nasze staropolskie Dziady, ale prawda jest taka, że kojarzą się one bardziej z nieciekawymi lekcjami języka polskiego niż zwyczajem, który może być okazją do zabawy. Swoją drogą sama jego nazwa nie kojarzy się raczej pozytywnie, co nie?
No dobra, ale wróćmy do tematu muzyki. O ile inaczej brzmi playlista, gdy obok kawałków takich jak np. Zapal świeczkę Dżemu czy To Live is To Die Metalliki dodamy What a wonderful world Louisa Armstronga, Wonderful Life grupy Black albo wspomniany przeze mnie na początku tekstu I just want to celebrate Rare Earth. Grunt to we wszystkim znaleźć złoty środek.
Podsumowując: Halloween, Samhain, Dziady, Wszystkich Świętych – nie ważne, co świętujesz, pamiętaj tylko o starym powiedzeniu „żyj i daj żyć innym”. Niby każdy z nas to wie, a jednak tak mało osób stosuje się do tego, na co dzień. A szkoda. Świat byłby wtedy dużo lepszym miejscem.
